
Polskie nieruchomości mają jedną wadę – są nietrwałe. Ostatnio przekonali się o tym uczestnicy imprezy w jednej z krakowskich kamienic, której klatka schodowa niespodziewanie runęła w samym środku zabawy. Czy jest to katastrofa budowlana?
Być może jest to racjonalne wytłumaczenie, lecz nie odsłania wszystkich aspektów sprawy, z których najważniejszym wydaje się być wcześniejsza znajomość zagrożenia. Chodzi o poinformowanie właściciela klubu o możliwości zawalenia się konstrukcji pod zbyt dużym naporem osób. Inspekcja budowlana odwiedzała miejsce już kilka razy wcześniej, lecz właściciel każdorazowo odwoływał się od jej decyzji o wyłączeniu miejsca z użytku.
Nieruchomości więc, nie są najważniejszym powodem zaistniałej sytuacji – każdy budynek z wiekiem ulega eksploatacji i w pewnym momencie powinien zostać wyłączony z użytkowania. Tym samym krakowski przypadek powinien być przestrogą dla właścicieli tych kamienic, których budownictwo (a dokładniej jego obecny stan) oraz wiek może powodować tego typu sytuacje.